Jest poranek, stoję w łazience przed lustrem i układam włosy. Mojemu dziecku bardzo podoba się pianka i mówi, żeby nałożyć jej więcej. Odpowiadam, że niestety, ale nie mogę, bo fryzura nie wyglądałaby za dobrze.- A dlaczego?
- Bo zrobiłby mi się na głowie z włosów taki kask. - brzmi moje tłumaczenie. Moje dziecko szybko znalazło zastosowanie dla takowego przeładowanego kosmetykami fryzu:
- Jakby mama dała za dużo pianki na włosy, to by jej się zrobił taki kask i poszłaby na budowę! :D
Może pochwalicie się złotymi myślami swoich pociech?
Pozdrawiam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz