Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 czerwca 2016

Nietykalność osobista

Wyobraźmy sobie taką sytuację:
Siedzisz sobie na kanapie i przeglądasz album ze zdjęciami. Przychodzi do domu ktoś, kogo widziałaś/-eś kilka razy w życiu. Twarz kojarzysz, ale nie jesteś do końca pewna/-y, skąd. Wchodzi do pokoju, od razu do Ciebie podchodzi i - co więcej! - zaczyna głaskać po buzi, łaskotać po brzuchu, próbuje przytulić, a nawet wziąć na ręce... Aaaaa....! Ratunku! Ja mam dość tej wizji, nie wiem, jak Wy?

wtorek, 31 maja 2016

Nie gadajcie mi tu bzdur!

Idzie dwulatek z mamą za rękę. Obok prababcia, która w pewnym momencie pyta:
- Dasz mi rączkę?
Dziecko odpowiada krótko i zdecydowanie:
- Nie. - jednocześnie chowając wolną dłoń za siebie.
Co na to babcia?
- Nie dasz mi ręki? To Ty nie kochasz babci?
Kurtyna.


No niech mnie drzwi ścisną! Co ma jedno do drugiego? Chyba każdy stwierdzi, że oba zdania nijak się mają do siebie i to drugie w ogóle nie powinno paść. Ale padło.

niedziela, 29 maja 2016

Nie zabraniaj, pozwalaj ;)

- Nie podnoś wazonu, bo rozbijesz.
- Nie bierz kubka, bo rozlejesz.
- Nie biegaj, bo się przewrócisz.
- Nie wchodź tam, bo...
- Nie dotykaj...
- Nie, nie, nie...! Nie...

Przykłady można mnożyć i mnożyć. Czasem, kiedy słucham jak dorośli mówią do dzieci, mam wrażenie, że nieufność to chyba najlepsze słowo charakteryzujące relacje rodziców, dziadków, nauczycieli i wychowawców, ogólnie mówiąc, dorosłych wobec ich podopiecznych.

Moja reakcja na "nie"


Uszy mnie bolą jak słyszę taką zmasowaną ilość komunikatów zaczynających się od "nie". 

Po pierwsze dlatego, że gdybym sama była wciąż ograniczana w ten sposób, to mocno bym się buntowała i reakcja prawdopodobnie byłaby odwrotna, czyli uporczywie kontynuowałabym zakazywaną czynność.


Po drugie dlatego, że dziecko słyszy "nie" i na tym bardzo często komunikat się kończy. W takiej sytuacji, nawet jeśli porzuca daną czynność, znajduje następną i bardzo często znów usłyszy to samo - "nie". Wiecie dlaczego tak się dzieje? Ponieważ nie otrzymuje informacji, co mogłoby robić innego, żeby dla dorosłych było na "tak". Bardzo ważne jest, żeby powiedzieć dziecku, co może robić w zamian. Dziecko nie zachowuje się źle, bo tak mu odpowiada i lubi, ale dlatego, że nie potrafi inaczej wyrazić swoich potrzeb. Najczęściej potrzeba mu chwili uwagi i zainteresowania ze strony otoczenia i problem znika.